Deficyty bezradności

Bezrdaność

Wrzesień 10, 2014 • Psychologia, szczęście i życie w Ameryce • Views: 2040

Wyuczona bezradność to przekonanie, że cokolwiek zrobię i tak nie ma sensu.

Lepiej poddać się na starcie, niż przeżywać upadek na mecie. Po co coś robić, skoro i tak się nie uda. Łatwiej zrzucić winę na los lub obrazić się na Pana Boga aniżeli działać!

Być może Czytelnicy znają (bądź mają) w swoim otoczeniu choćby jedną osobę, która w ten sposób opisuje siebie, swoje działanie (lub lepiej: brak działania) i traci kontrolę nad swoim życiem. Nie wierzy w swoje poczynania i tkwi w martwym punkcie, bo pogodziła się już z losem, albo wchodzi w rolę ofiary. Jest bierna i przekonana o braku wpływu na cokolwiek, i „z pokorą znosi swój los”.

Bezradność jest samoograniczającymi się przekonaniami, które nie zaprowadzą do życiowych celów, realizacji marzeń i poprawy jakości życia.

Zdaniem M. Seligmana, odkrywcy zjawiska z roku 1965, wyuczona bezradność istnieje, bardzo szkodzi i dotyczy trzech sfer deficytów:

Deficyty poznawcze jako przekonania o braku kontroli i nierozumieniu sytuacji są poczuciem niekompetencji oraz brakiem skutecznych nawyków jak radzić sobie w codziennym życiu.Wpływają na poczucie pewności siebie i zaniżają samoocenę.

Deficyty motywacyjne obniżają motywację do działania, odpowiadają zatrudności w wyznaczaniu sobie celów oraz wykazują brak związku między działaniami a własnym losem.

Deficyty emocjonalne cechują się lękiem, chronicznym zmęczeniem, bezsilnością, prowadząc do zaburzeń, a nawet depresji. Są ograniczające i bardzo pesymistyczne.

Jaki jest szybki sposób na okiełznanie wyuczonej bezradności?

Przede wszystkim należy uświadomić sobie, że każdy jest „kowalem własnego losu”  i, że ma realny wpływ na swoje życie i na otaczającą rzeczywistość. Brzmi banalnie, ale to połowa sukcesu. Zdać sobie sprawę, co w nas drzemie, wykorzystać własną sprawczość i zacząć działać. Zmienić przekonania i odnaleźć siebie gwarantuje sukces choćby osobisty w poznaniu siebie.

I na koniec cenna uwaga. Bezradność bywa „zaraźliwa”, więc uważajcie Czytelnicy, bo można się jej „uczyć” z otoczenia. Nie wolno pozwolić sobie na przesiąkanie bezradnością, tym, którym się nie udało tylko dlatego, że nie chcieli, bali się, próbowali i upadli albo po prostu nie wierzyli w siebie! A utrata wiary w siłę swoich działań słono kosztuje, czego nikomu nie życzę.

Więcej o bezradności można znaleźć w publikacjach Martina Seligmana, oraz na blogu, gdzie niestety modny temat powróci jeszcze nie raz. Zachęcam do przemyśleń i refleksji, bo zjawisko choć dość nowe w ramach psychologii, to znane jest z kart historii, z życia codziennego i ludzkiej natury.

Photo attribution: freeparking 😐 via flickr / CC BY-ND 2.0

Tagi:,

  • elvirus

    Piękny i dający do myślenia obraz. Kto jest autorem?

    • kasicablog

      Frank Bramley: A Hopeless Dawn.
      Oil painting. 1888.
      Piękny obraz! Idealny do tematu bezradności i zgodnie z tytułem.