Warsztaty Blog Roku

Blog roku

Marzec 11, 2015 • BLOG, To lubię • Views: 912

Warsztaty Blog Roku, tak byłam!

Było miło, nawet bardzo! Jako, że poza Blogowigilią, było to moje drugie wyjście w realny świat bloga (i to w samotności), ciekawość ma rosła w siłę. Jak będzie, kogo poznam i co wyniosę z tego (poza notatkami)? Dobrych ludzi poznałam już w kolejce do blogowej rejestracji. Gaworzyli ochoczo więc i ja dołączyłam do ich wesołego grona. Było warto!

Poznałam tak Gosię z gosiazdesign.blogspot.com, Anię z inspiracjelifestylowe.blogspot.com i Michała z mac4u.pl. I z tą trójcą spędziłam cały Boży warsztatowy dzień. W sympatii, z uwagą pilnego słuchacza i szczerym śmiechem w przerwach celebrowałam blogowe warsztaty. Słuchałam, notowałam i zdobywałam blogowe know-how czyli „co w trawie piszczy”, a że piszczało nie raz, było o czym gadać. I tak – rzeczywistość SEO powaliła mnie od rana na kolana, a potem było już bardziej ku ludziom, jak powiedziałaby Karen Horney. I tak ku tym ludziom, biegałam z sali do sali, chcąc złapać każdą porcję wiedzy.

Wszelkim gościom, prelegentom i prowadzącym dziękuję za słowa, które do mnie przemawiały i rodziły w głowie nowe pomysły albo zwyczajowe przytakiwanie „no tak”. Odebrałam pierwszą lekcję i myślę, że dobrze się spisałam. Słuchałam pilnie i z cywilną odwagą brałam bardzo pod uwagę ich uwagi, rady i porady.

Niektóre postaci znałam ze świata blogosfery, innych wcale, ale każdemu za cenne wskazówki wdzięcznie dziękuję. Nie wymienię każdego z osobna, ale nadmienię, że Zorkownia i Halo ziemia swoim orędziem poruszyli mą wrażliwość. O tak, dokopali się bardzo głęboko. Z pokorą, w prawdzie i w dobrej wierze przedstawiali swój świat i ich punkt (nie tylko blogowego) widzenia. Ich codzienność, wycięta z kartki bloga, napisana emocjami i mówiona tak aby te emocje poruszyć nie była mi obojętna. Moje emocje ruszyły i dziękuję im za to!

Na do widzenia wdałam się w dobrą rozmowę z Kamilem z www.lipinski-kamil.pl i wraz z poznanym rano Michałem debatowaliśmy o blogach, ludziach, a nawet wierze. I tak dzień w Polin zmierzał ku końcowi. W toku przygotowań była jeszcze Gala Bloga roku, ale to już było poza mną. Nie startowałam z moim blogiem, więc werdykt w necie śledziłam ze stoickim spokojem. Czy kiedyś i ja wystartuję w tym biegu? Nie wiem, może…

Powinnam zacząć (póki czas) więcej chadzać po blogowych ścieżkach. Poznawać twarze, pisać więcej, tworzyć nowe. W śmiałości korzystać i bez ogródek pytać. To także dobry test na wstyd, a właściwie wstydu wyzbywanie. Są badania, które mówią, że ludzie boją się bardziej wystąpień publicznych niż.. własnej śmierci. Nie wiem czego boją się inni blogerzy, ale ja byłam ciekawa jak szybko i kogo poznam. Czy się tego bałam? Nie. Bardziej ciekawiło mnie jak gładko (i czy szybko) znajdę bratnią duszę. Nie sądziłam, że będą czekały na mnie już przy wejściuJ

Ciekawy więc był to wtorek, inny od poprzednich wtorków. Pełen dykusji, barwnych postaci, (nie)znanych mi osób i treści zgoła innej niż świat mojej psychologii, psyche na soma, optymizmu nad pesymizmem, czy bezradności do depresji. Te i inne hasła przyświecają mojej codzienności, zatem posłuchanie magicznych haseł z życia SEO wcale nie było moim marzeniem, ale rodzajem lekcji doświadczalnej. Niczym uczestniczenie humanisty na wykładzie z fizyki kwantowej.

Do zobaczenia zatem w świecie bloga i poza nim. Mój blogowy (wyjściowy) debiut uznaję za udany. Dziękuję!

Tagi:

  • Mam nadzieję, że przy okazji kolejnych warsztatów uda nam się spotkać 🙂

    • kasicablog

      Mam taką nadzieję:) Pozdrawiam i do zobaczenia!