Shalom i Salaam w Ziemi Świętej

Israel31

Czerwiec 5, 2014 • BLOG, Moje miejsca • Views: 1038

  • Israel95
    Israel95
  • Israel94
    Israel94
  • Israel84
    Israel84
  • Israel91
    Israel91
  • Israel85
    Israel85
  • Israel80
    Israel80
  • Israel73
    Israel73
  • Israel64
    Israel64
  • Israel59
    Israel59
  • Israel56
    Israel56
  • Israel55
    Israel55
  • Israel51
    Israel51
  • Israel50
    Israel50
  • Israel49
    Israel49
  • Israel48
    Israel48
  • Israel40
    Israel40
  • Israel39
    Israel39
  • Israel38
    Israel38
  • Israel36
    Israel36
  • Israel35
    Israel35
  • Israel23
    Israel23
  • Israel21
    Israel21
  • Israel20
    Israel20
  • Israel19
    Israel19
  • Israel13
    Israel13
  • Israel92
    Israel92
  • Israel12
    Israel12
  • Israel10
    Israel10
  • Israel30
    Israel30
  • Israel09
    Israel09
  • Israel08
    Israel08
  • Israel12
    Israel12
  • Israel31
    Israel31
  • Israel32
    Israel32

Marzenia się spełniają! Byliśmy w Ziemi Świętej!

Maj w Izraelu był niesamowitym czasem, pełnym nie tylko wrażeń duchowym, kulturowych, historycznych, ale wyprawą po której z chęcią udalibyśmy się na kilkudniowy urlop, aby odpocząć i ochłonąć z wrażeń. To niesamowity tygiel kulturowy, który nie pozwala na dłuższy wypoczynek. Godzina, dwie na plaży (podczas całego pobytu) i w drogę! Chwila profanum i dalej w kierunku sacrum.

W kilku zdaniach trudno opisać jak ważnym, ale i niesamowitym miejscem na świecie jest Jerozolima. Trudno być obojętnym w mieście, gdzie trzy największe religie świata mają swoje święte miejsca, a turysta pielgrzym z mapą w ręku chodzi po miejscach po których chodził Jezus.

Izrael to nie tylko duchowa strawa, to także piękna w maju flora, zabytkowa architektura starej Jerozolimy, bogata w przyprawy kuchnia i majowe znośne słońce. To też nowoczesny Tel Aviv nazywany Nowym Jorkiem tej części świata, to historyczna Galilea z Jeziorem Genezaret, to Kana, Nazaret, Masada, Morze Martwe.

Nasze podróżowanie objęło też Betlejem, które z niecierpliwością czekało na przyjazd Papa Francesco i bardzo przyjaźnie czekało na każdego turystę.

Nasze samotne podróżowanie po raz kolejny (dzięki Bogu) odbyło się bez żadnych niemiłych niespodzianek.

Podróże jak wiadomą kształcą, a i ta podróż była wyjątkową lekcją religii, historii, geografii i całym zestawem dobrych wykładów i praktyk w poznawaniu kraju, ich obyczajów, codzienności i życia.