Moja España, ole!

Espania15

Maj 5, 2014 • BLOG, Moje miejsca • Views: 1066

  • Espania03
    Espania03
  • Espania20
    Espania20
  • Espania17
    Espania17
  • Espania01
    Espania01
  • Espania14
    Espania14
  • Espania02
    Espania02
  • Espania06
    Espania06
  • Espania07
    Espania07
  • Espania10
    Espania10
  • Espania11
    Espania11
  • Espania12
    Espania12
  • Espania13
    Espania13
  • Espania16
    Espania16
  • Espania18
    Espania18
  • Espania21
    Espania21
  • Espania23
    Espania23

Są takie miejsca na świecie, do których zawsze chętnie się wraca! Zapisane tam wspomnienia, czy to z dzieciństwa czy z wakacji, napotkanych tam osób albo pięknej historii, którą się przeżyło, nie pozwalają o nich zapomnieć!

Na blogu będę zamieszczać zdjęcia z naszych podróży, nie tylko z południa Europy. Będę pisać o miejscach gdzie już byłam, i dlaczego je polecam, podkreślę zalety, a o ich wadach, nie wspomnę wcale (chyba, że ktoś zapyta). Zaciekawionym chętnie dopowiem, a teraz zapraszam do ojczyzny Carmen.

Południe Hiszpanii bliskie mi jest od lat wielu, mam tam swoje miejsca, ludzi, smaki, zapachy i słońce, na które zawsze mogę liczyć. Tym razem Andaluzja w kwietniu!

Polecam ten region, nie tylko latem, gdzie temperatura sięga 40 stopni (sierpień w Sevilli), ale i wiosną gdy europejscy turyści jeszcze się pakują, dzieci grzecznie siedzą w szkole, a tubylcy mówią, że 25 stopni to za mało aby się opalać, a ocean lodowaty (temperatura naszego Bałtyku latem).

W kwietniu jest spokojniej, a i tak głośno bo sam temperament Hiszpanów wystarczy, aby działo się dużo, a wakacyjne morze turystów jeszcze w drodze.

Lubię ich głośność i ekstrawertyczny sposób bycia, język i akcent południa, prostą i zdrową kuchnię, otwartość i optymizm, którego wielu z nas brakuje. Oczywiście, jak każdy, także i oni mają swoje wady, ale po co o tym pisać?

Polecam, aby każdy turysta, pielgrzym czy włóczykij odnazł swoją bezpieczną wakacyjną przystań! Naszą jest południe Hiszpanii, gdzie największym jego minusem, jest położenie, za daleko od Polski. Ole Andalucia!