Dlaczego polubiłam te tytuły?

Bóg nie mruga

Marzec 21, 2015 • BLOG, To lubię • Views: 1705

„Nie bądź wolnym słuchaczem życia. Uczestnicz w nim aktywnie i wykorzystuj w pełni każdy moment”. Bóg nie mruga (lekcja 41).

Książki Reginy Brett w księgarniach widziałam nie raz. I omijałam je szerokim łukiem. Nie dla mnie, nie moja bajka, nie patrzę, już uciekam. I nawet gdy uciekałam z księgarni to facebook, instagram, blogi, portale i rozmowy nadal przypominały mi, że literatura pani Reginy Brett ciągla żywa. I tak, mój zdystansowany stosunek do jej publikacji, raz na zawsze pokonał zeszłoroczny Mikołaj. Dał jej szansę! Przyznam szczerze, miał rację, a ja Anna blefowałam, że to bardzo nie moja bajka.

To jest moja bajka. I dobrze mi w tej bajce. Trylogia Reginy Brett zabrała mi trochę świątecznych godzin, których naprawdę nie żałuję!

Co mnie ujęło w tych książkach? Prostota, wdzięczność i wiara. Nie są to dzieła na miarę Biesów Dostojewskiego czy W poszukiwaniu straconego czasu Prousta, ale czy muszą być? Dla mnie są dobre i to mi wystarczy. Dobre na tyle aby dać im szansę, znaleźć czas i zabrać z nich coś dla siebie. Nie powiem, że wszyscy, ale większość odnajdzie tam siebie albo coś o sobie. Treść różnorodna, często nie bajkowa, przedstawia losy Reginy, jej bohaterów, emocji za nimi idących i wiary, która stale pokrzepiała. Czyta się to szybko, jednym tchem, co nie znaczy, że raz wystarczy. Nie wystarczy. Dlatego i ja ciągle wracam do lektury. Teraz również w wersji pisanej chcę zasiać na blogu ziarno skutecznej propagandy w drodze do lepszego ja. Wybiorę hasła i myśli, które idą w parze z KasicaBlog.pl i utrwalę je Wam, moim Czytelnikom.

„Spełnij czyjeś marzenie” Jesteś cudem (lekcja 41)

Dobrze jest widzieć w tle Psychologię Pozytywną. Widzieć ją w praktyce, w bardzo nienaukowej wersji, z bardzo naukową praktyką w codzienności. Co to dokładnie znaczy? A no to, że codzienne trudności były, są i będą, że nie zawsze świeci dla nas słońce, że trawa u sąsiada jest bardziej zielona, a nasze cytryny bardziej kwaśne, że upadać, to móc wstawać, że szukać, to znaleźć, a choroba nie zawsze znaczy śmierć. To pasmo przygód bardzo różnych i losy ludzi również różnych, to epizody łatwe i pomocne, to kłopoty trudne i rozwiązywalne. To samotność, brak pieniędzy i marne zdrowie, to lepsza praca, dobrzy ludzie i zawsze wiara. To wdzięczność i modlitwa o lepsze jutro, to dziękczynienie za wczoraj i błogosławieństwo na dziś. To garść opowieści na każdy dzień i lekcja pokory na trudniejsze chwile. To raj wdzięczności i eden dobrej wiary na każdy miesiąc roku. To księga dobrych przysłów, cytatów i myśli do zapamietania!

I nawet jeśli prosto brzmią, co z tego? W prostocie siła, piękno i mądrość. Na co Ci tytuły, pieniądze i sukcesy, gdy nie dostrzegasz czaru za oknem, gdy pędzisz na szczyt, a gubisz siebie w drodze, gdy chcesz więcej a nie cieszy Ciebie mniej, które już masz. Gdy ciągle za mało, a chęci po więcej stale niezaspokojone. Nieograniczone potrzeby mogą przytłaczać, męczyć i wpędzać w kiepskie stany psychiczne. No i po co to wszystko. Po to aby niszczyć siebie, własną odporność, a kortyzolowi otworzyć drzwi na dobre? Właśnie takim zapędzonym, zagonionym, ciągle w biegu książka Reginy Brett dobrze zrobi. Zatrzyma ich na chwilę i na dłużej zastopuje ich zegarki. Skłoni do refleksji i zmusi do wdzięczności. Czytając, uświadomi jak nam dobrze i jakie z nas niewdzięczne smerfy marudy.

Dodam, że nie narzucam, nie porównuję, nie oceniam jej wiary, nie szukam treści, z którymi się nie utożsamiam. Biorę z podręcznika „to co moje”, co dla mnie jest ważne i co chcę mieć na blogu. Wnoszę to, co sama chcę wnieść. Co jest w zgodzie ze mną i moim blogiem, filozofią, którą mam, wiedzą, którą głoszę, czy wiarą, z którą co dzień żyję.

„Nic nie przydarza się tobie – wszystko dzieje się dla ciebie i dla innych” Bóg zawsze znajdzie Ci pracę (lekcja 41)

Na koniec muszę wspomnieć właśnie o tej wierze. Jest obecna i jest lekcją, w której chętnie uczestniczę, pilnie słucham i skrzętnie notuje, po czym niosę dalej światu. Idąc za Tomaszem a Kempisem „Człowiek ocenia czyny, Bóg waży intencje”. Ja ocenię jej pisanie za potrzebne, użyteczne i bardzo pomocne, a jej intencje zostawię Panu Bogu.

Świat tych lektur jest (nie)trudnym światem (nie)prostych słów. Ale dzięki tym trudnym faktom prostych słów, niektóre trudności stają się łatwe (bądź łatwiejsze) i w linii prostej prowadzą do większego zadowolenia, codziennej radości i dalej ku szczęściu. Zapraszam Was i ja do blogowej przygody z przykładami, które warto brać za przykład.

Tagi:, ,

  • Elena

    Bardzo zachęcająca recenzja. Przyznaję, że nie znam tej autorki, ale chętnie zmienię ten stan rzeczy.

    • kasicablog

      Polecam! Są świetne, motywujące, ku pokrzepieniu i innemu spojrzeniu na świat:) Zachęcam i pozdrawiam!

  • Piękne, motywujące i skłaniające do refleksji felietony.

    • Moim zdaniem w prostoście tkwi siła! 🙂

      • kasicablog

        Zgadzam się! Tutaj w lekturze Reginy Brett widać to doskonale:) Prosto, pięknie i z dobrą dawką motywacji. Pozdrawiam:)

    • kasicablog

      Dziękuję! Pozdrawiam i zachęcam do lektury:)

  • Pingback: Jesteś cudem, lekcja pierwsza - KasicaBlogKasicaBlog | Blog o psychologii()