Blog w rok

Blog

Sierpień 5, 2015 • BLOG, Myślę, że • Views: 787

 

Gdy byłam mała pisałam wiersze. Nie tylko do szuflady, bo wygrywałam nimi szkolne rywalizacje, radiowe konkursy w Jaśku (dobranocka w Radiu Lublin) i szóstki z języka polskiego.

Gdy byłam mała tworzyłam swoje małe dzieła, które wierzyłam, że zasługują na najlepsze nagrody świata.

Gdy byłam mała zapytałam nagle odkrywczo mojej guru, pani wychowawczyni, że cudownie byłoby napisać wierszem całą powieść. I wtedy, mając te kilka szkolnych lat, dowiedziałam się o Panu Tadeuszu. Ta wiadomość złamała moje dziecięce, małe, pisarskie i beztroskie serce, które uwierzyło, że wpadło na pomysł iście znakomity.

Dziś jestem duża i piszę blog. Teksty już nie rywalizują na szkolnym podwórku, do stacji radiowych wierszy już nie wysyłam, no i szóstek dziś już nikt nie stawia. Zamieniłam dziecięcy niebieski zeszyt z psem Pluto na blog.

Blog dziś jest moim wyzwaniem, pisaną próbą, szczęścia pamiętnikiem, ćwiczeniem siebie, siłą słowa, mocą myśli. Bada moją wytrzymałość, hartuje w motywacji, uodpornia na rozpraszacze. Umacnia wolę walki, sumienne pisanie i codziennej pracy staranie. Wyciąga z Pozytywnej jej esencjonalność, którą ja ubieram w słowa. Uczy mnie pisania, cierpliwości i zabawy słowem. Wspiera moją wenę i szuka jej gdy wyszła. Jest natchnieniem optymizmu, który wygrywa z pesymizmem, który czasem się pojawia. Jest moją praktyczną Psychologią Pozytywną, która nie pozwala mi usypiać, nawet gdy w pisaniu czasem chce się spać.

W lipcu minął rok od kiedy kasicablog.pl postawił pierwsze kroki. Lubię ten blog! Są wzloty i upadki, okresy weny i jej braku, chęci dzielenia się sobą światu i godziny milczenia. Bywają przebłyski prywaty i długie okresy ochrony prywatności. I tak rok jestem z tym blogiem. Uczę się bloga i blog uczy się mnie. Czasem błądzę jak dziecko we mgle, kiedy świat IT i SEO zostaje dla mnie nadal światem nieodgadnionym. Nie moja bajka, tu wciskam stop.

Chcę dalej aplikować światu Psychologię Pozytywną i dalej uczę się jak to robić. Wiem, że Psychologia Pozytywna to potencjał, styl życia, stan umysłu, przyszłość i teraźniejszość, ale jak powiedzieć o tym innym? Jak ustrzec ich przed pustką egzystencjalną, bankructwem emocjonalnym, brakiem flow i nadmiarem pesymizmu? Jak uczyć wdzięczności, która tak ważna jest w życiu? Jak przestrzegać przed bezradnością, która może ku depresji pchać? Jak odkryć swoje mocne strony i co dalej z nimi? Dlaczego warto być szczęśliwym i żyć w zgodzie z własnym Ja?

Psychologia Pozytywna z każdym rokiem idzie co raz dalej. Mówi się o niej więcej, częściej, poleca i praktykuje. Ja sama wynoszę z niej coś co dzień i cieszę się, że na siebie „trafiłyśmy”. Miałam ją na studiach, ale wtedy nie było między nami takiej chemii. Dziś jest inaczej, a ja tę chemię dobrym słowem i zdrowym składem, sprzedaję i Wam. Chcę pokazać ile praktycznych korzyści niesie ta nauka i mówić do Was językiem korzyści, które niejednemu może niejedną przynieść korzyść.

Dołączcie do pozytywnych Czytelników, piszcie do mnie, proponujcie tematy, pytajcie, korzystajcie z Pozytywnej, czytajcie o niej, uczcie się i nie rzucajcie jej w kąt. To sposób na szczęśliwsze przebudzenie i wdzięczniejsze zakończenie, na częstszy uśmiech i szczerą radość, na zatrzymanie się w codziennym biegu i pozwolenie na przyhamowanie, to celebracja teraz i tu, a nie życie tylko jutrem.

Korzystajcie zatem z jej dokonań i bywajcie na blogu! Otulcie mnie czasem dobrym słowem, abym wiedziała, że pisanie tutaj ma sens. Dobry komentarz daje radość, mądra krytyka jest wyzwaniem. Pisać o niej nadal się uczę, ale Psychologią Pozytywną żyję co dzień! Dołączacie do naszej przyjaźni?

Tagi:, ,