Martin Seligman o depresji, dobrobycie i dobrostanie

Dobrostan

Styczeń 12, 2015 • Inspiracje, Zapamiętaj • Views: 1468

„Na całym świecie depresja szokująco często dotyka młodych ludzi. Niektórzy szacują, że depresja jest obecnie około dziesięciokrotnie częstsza niż pięćdziesiąt lat temu (…).

W Stanach Zjednoczonych rzeczywista siła nabywcza wzrosła około trzykrotnie. Średnia powierzchnia domu podniosła się dwukrotnie, 111 m² do 220 m². W 1950 roku jeden samochód przypadał na dwóch kierowców; dziś mamy więcej samochodów niż osób z prawem jazdy. Kiedyś studiowało jedno dziecko na pięć; dzisiaj studiuje połowa. Ubrania – a nawet sami ludzie – wyglądają dziś jakby atrakcyjniej (…).

Rajem trudno to nazwać. Mamy znacznie więcej depresji, która dotyka znacznie młodsze osoby, a średni poziom szczęścia w społeczeństwie  – kompetentnie mierzony od półwiecza – w żadnym wypadku nie dotrzymuje kroku tempu, w jakim świat obiektywnie staje się lepszy. Poziom szczęścia nie podniósł się wcale, albo podniósł się w nierównym stopniu (…).

Nikt nie wie, dlaczego tak jest. Z pewnością nie ma to podłoża biologicznego czy genetycznego – nasze geny i chromosomy nie zmieniły się przez ostatnie pięćdziesiąt lat. Nie jest to również kwestia ekologiczna – w ultrakonserwatywnej społeczności Amiszów (…), notuje się dziesięć razy mniej przypadków depresji niż w Filadelfii (…). Kwestia jest jednak ściśle związana z nowoczesnością i tym, co mylnie nazywamy „dobrobytem” (…).

Dobrostan jest konstruktem i to on, a nie szczęście, jest przedmiotem pozytywnej psychologii. Na dobrostan składa się pięć niezależnych i mierzalnych elementów: pozytywne emocje, pochłonięcie, związki z innymi, sens i osiągnięcia (…).

Wyższy dobrostan może być potencjalną odtrutką na galopujący wzrost depresji, sposobem na zwiększenie zadowolenia z życia, a także pomocą w nauce i twórczym myśleniu”.

Pełnia życia Nowe spojrzenie na kwestię szczęścia i dobrego życia              

Martin E.P. Seligman

Photo attribution: Tax Credits via flickr / CC BY-ND 2.0

Tagi: