„Kobieta zmienną jest”

Kobieta zmienną jest

Październik 13, 2015 • Inspiracje, Przeczytaj • Views: 1603

Panie i Panowie czy macie porzekadła, mądrości ludowe, maksymy, które co dzień często powtarzacie? Czy znacie aforyzmy, które niczym królik z rękawa, stosujecie w mowie potocznej, a które cieszą się dużą popularnością wśród narodu? A może stosujecie je we własnej obronie, w ramach podkreślenia tematu, emocji, czy sytuacji, która aktualnie trwa?

Moja nauczycielka od języka rosyjskiego, a było to dawno temu, w szkole podstawowej, powtarzała jak mantrę, że „przysłowia są mądrością narodu”. Хорошо, спасибо – języka tego już nie używam – ale złota myśl pani profesor została ze mną na stałe. I o to trafiam nie na „Księgę przysłów”, ale literaturę z działu psychologia, w której hasła ludowe biją się o miejsce z psyche.

Kobieta zmienną jest zachęca autor profesor Bogdan Wojciszke. Książka jest spotkaniem madrości ludowych z psychologią. Duet, sami przyznacie, trochę niebywały, co więcej kuszący, lekko ekscentryczny. Co z tego wyniknie? Poczekajcie, cierpliwości, zaraz powiem.

Odsłon jest pięćdziesiąt, kilkustronicowych okraszonych tytułem i niebanalnym wprowadzeniem. Tytuł często jest zapowiedzią sentencji, którymi tutaj zarządza madamme psychologia. Aforyzmy w tytule wiodą do cytatów wielkich uczonych, filozofów, naukowców, poetów i pisarzy, którzy swoje myśli posłali dalej do ludu. Lud ten dziś mówi ich językiem, często nawet nie wiedząc, gdzie leży ich geneza.

„Błądzić jest rzeczą ludzką” należy do Seneki Starszego, „Szczęśliwi godzin nie liczą” jest autorstwa Stanisława Jerzego Leca, a „Miłość ci wszystko wybaczy” to słowa Juliana Tuwima. Ale gdzie tu psychologia? Dokładnie, przez te i im podobne hasła, autor zawadiacko prowadzi do świata psyche. Z pomocą przekonań ludowych, ale w oparciu o naukę, objawia akademickie prawdy. Autor dorzuca teorie, badania i coś z historii i życia psychologii, zatem rzetelna nauka miesza się z nierzetelną anegdotą ludową. Hasła, aforyzmy i porzekadła są motywami przewodnimi publikacji, ale nie stanowią źródła wiedzy, a jedynie wstęp do każdego rozdziału.

Panie i Panowie znacie zatem takie o to hasła:

Głupim szczęście sprzyja (s.17)

Każdy jest kowalem własnego losu (s.38)

Miłość ci wszystko wybaczy (s.108)

Niedaleko pada jabłko od jabłoni (s.133)

Przeciwieństwa się przyciągają (s.171)

Wiele więcej wymienia profesor w lekturze, w której porzekadła malują rzeczywistość tylko pozorną.

„W zdrowym rozsądku jest więcej zdrowia niż rozsądku. Wiedza potoczna służy poczuciu, że rozumiemy człowieka, że go ogarniamy, co jest poczuciem zdrowym i potrzebnym (…). Prawdziwej wiedzy dostarcza dopiero nauka. Ona to przeciwstawia sobie sprzeczności i poszukuje odpowiedzi na pytanie, która teza jest prawdziwa”. (s.8)

Chłopcy się rodzą, będzie wojna (s.11) i przyznam się szczerze, że znam to powiedzenie dopiero od niedawna. Moje bliskie koleżanki, także absolwentki psychologii, powiedziały mi o nim, gdy z naszej sześcioosobowej przyjacielskiej grupy, pięć z nich zostało mamami pięknych chłopców. Przyszłość pokaże czy i ja w naszej małej, losowej próbie dołączę z pierwszym potomkiem męskiej płci, czy przełamię passę chłopca i wprowadzę na nasze stare, ze studenckich czasów salony, małą i słodką księżniczkę. Co mówi o tej dość zaskakującej sentencji badacz:

„Co zdumiewające, porzekadło to okazuje się bardzo prawdziwe, a związek proporcji młodych mężczyzn w populacji z wojnami jest zaskakująco silny”. (s.11) Dlaczego i jak wyjaśnia to Profesor? Nie powiem nic więcej, ale odeślę do lektury, gdzie hipotezy mocno Was zaskoczą.

Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus (s. 97) Znany tytuł Johna Graya i nieobce stwierdzenie w kulturze masowej. Co z tym mężczyznami i kobietami? Gdzie mieszkają i dlaczego tak daleko od siebie? W siedemnastym rozdziale autor zaczyna od niemiłych dla kobiet czasów, kiedy niepisano o kobietach dużo, albo niekoniecznie miło. Dziś w dobie badań, autor wspomina matematyczne metody metaanalizy, które obejmują setki, tysiące i miliony przebadanych osób. Profesor podejmuje tematykę różnic w zdolnościach umysłowych kobiet i mężczyzn na gruncie sumienności, zdolności matematycznych i przestrzennych, wraca do czasów łowiectwa i zbieractwa, umiejętności komunikacyjnych kobiet i agresji i upodobań seksualnych mężczyzn. Co z tego wyniknie, zerknijcie sami do książki, a tymczasem pozostawiam Was na koniec z cytatem wieńczącym ten rozdział: „Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami” Joseph Conrad (s. 103). Panie, dziewczęta i niewiasty w każdym wieku, co Wy na to?

W zdrowym ciele zdrowy duch (s.229) hasło znane i lubiane, a co na to psychologia? „Co jest wskaźnikiem zdrowia ducha? Większość badaczy sądzi, że najrozsądniejszym wskaźnikiem jest subiektywnie odczuwany przez człowieka poziom szczęścia. Zdrowie i szczęście są ze sobą powiązane” (s.231). Dobrostan ma znaczenie i działa na jakość życia. Ten psychiczny wpływa na fizyczny, ten fizyczny wpływa na psychiczny. Dobrze się rozumieją i razem tworzą silną wieź i szczęście. Zdrowie jest w cenie, gdy dusza nie śpi i wzajemnie. Te dwie siły razem budują własną koalicję, przed którą wróg nie ma żanych szans. Wystarczy chcieć i do dzieła Mens sana in corpore sano (s.229)!

Publikację profesora Wojciszke dobrze się czyta. Jest dowcipnie, zgrabnie napisana, a sam autor figlarnie żongluje cytatami i skłania do refleksji nad powiedzeniami, które często się słyszy i chętnie mówi. Inteligenty ton książki pokrywa się z błyskotliwą narracją naukowca, który poprzez stosowanie aforyzmów ludowych, zjednuje sobie dwa światy: potocznego bogatego w aforyzmy języka i akademickiej psychologii. Zgłębia naukowo te dwie planety aby zbudować z tego zgrabną całość. To dla humanistów dobra gratka, z ciekawym wstępem, dłuższym rozwinięciem i z puentą do zapamiętania. Wiele z cytowanych postaci już dawno wypadła mi gdzieś z głowy i wróciła z pomocą tej lektury. To intersująca lekcja dla ciekawych uczniów.

Polecam książkę, którą czyta się przyjemnie, a pisana w formie oddzielnych tematycznie rozdziałów, pozwala na czytanie rozłożone w czasie. Jest lekturą, którą można i warto wziąć na wakacje, zwłaszcza te grupowe. Można o niej szeroko debatować, albo czytać na głos i na głos w grupie dyskutować. Jest tam kilka haseł spornych i wzbudzających wątpliwości, stąd książka ta nie znudzi, a zachęci do dalszych polemik. Tematy bywają różne, mniej i bardziej konserwatywne, stąd pole do dysput i własnych przemyśleń, nieograniczone.

Kobieta zmienną jest Varium et mutabile semper femina (s.47) i w tej zmienności jest metoda. Wy mężczyźni z Wenus i kobiety z Marsa, szczęśliwi, którzy godziny liczą i miłośnicy niezakazanego owocu, gdzie mąż jest trofeum, a kobiety nie są waw. (Nie)Kowale własnego losu przeczytajcie lekturę, a czytając dobrze się bawcie!

Dziękuję za egzemplarze i nagrody konkursowe Wydawnictwu GWP

 

Tagi:,