„Alfabet miłości”

Miłość

Październik 21, 2015 • Inspiracje, Przeczytaj • Views: 2295

„Bez miłości nie bylibyśmy ludźmi. Tak naprawdę brak miłości byłby czynnikiem dehumanizującym, odczłowieczającym”. (s. 229)

Kto czyta blog, ten wie, że na przełomie marca i kwietnia spakowaliśmy letnie ubrania i polecieliśmy w ciepłe kraje. Do walizki wrzuciłam dwie książki. Jedna z nich to ta z recenzyjnej półki, z sercem na okładce. Idealna w romantyczną podróż we dwoje. Tematykę lektury na kwietniowe wakacje wybrałam z pełną premedytacją! Wiedziałam po autorze, że na pewno się nie zawiodę i nie myliłam się. Chciałam też, czytając tę publikację w różnych miejscach naszej podróży, przywieźć wspomnienia, które na nowo odżyją przy powtórnym przeglądaniu książki w domu. I tak wertując strony „Alfabetu miłosci” natrafiam jeszcze na piasek z andaluzyjskiej plaży.

„Alfabet miłości” to rozmowa o miłości spisana na 230 stronach. Renata Mazurowska i profesor Bogdan Wojciszke zapraszają nas do świata uczuć w naukowym wydaniu. Skoro miłość niejedno ma imię, nauka także niejeden wysuwa o niej wniosek. Książka zawiera 51 artykułów o różnych obliczach miłości i ta miłość w książce różne przybiera formy. Lektura nie jest opisaną serią badań, a dialogiem autorów o cieniach i blaskach uczucia najsilniejszego ze wszystkich. To miłosny wachlarz, gdzie romantyzm ma swoje pięć minut, ale i zdrada może stać u bram.

Miłość to,.. za „Alfabetem miłości” posłużę się trójskładnikową koncepcją miłości (s.7). Intymność, namiętność i zobowiązanie jako recepta na sukces w miłości i miłość z sukcesem. Intymność, jako najważniejszy składnik miłości, tożsama jest z przyjaźnią, dba o jakość związku, a odpowiada za nią hormon więzi, czyli oksytocyna. Tutaj też jest faza zakochania, która trwa niespełna rok (s.9). W kolejnej fazie, w namiętności, działa hormon szczęścia, inaczej dopamina i okres ten trwa od dwóch do czterech lat. Zobowiązanie zaś to szereg decyzji w celu świadomego budowania związku i to jest jego siła, jak i słabość. Trudno się je buduje, a szybko i łatwo można popsuć. Jest to zatem najbardziej stabilny element związku i nie jest to emocjonalny fragment miłości.

„No i miłość też zmienia się stosownie do naszych zmian. Jest dopasowana do ludzkich potrzeb. Bardziej dopasowana niż niedopasowana”. (s.31)

Tyle tej teorii z księgi, po więcej wyjaśnień (i co dalej z tą namiętnością) odsyłam do lektury! Do publikacji, która zdradza cienie i blaski naszych uniesień, motyli w brzuchu, miłości romantycznych i nieudanych romansów. Miłości, którą rozłożono na łopatki. Łopatki z silnika odrzutowca, które rażą siłą ciągu albo łopatki z piaskownicy, które zbuduje zawsze tylko zamek z piasku. To miłość ubrana, przebrana, zamaskowana lub zdemaskowana, prawdziwa, wieczna, żywa lub krótka, niepewna i kapryśna. Taka, która skrada serca i dusze, która dręczy i męczy, która zmienia losy, adresy i biegi historii, która na zawsze uszczęśliwia albo na chwile (lub długo) unieszczęśliwia. Ta miłość, która rządzi w książce jest krzykliwa, zawadiacka, barwna i (u)lotna. Czasem przywdziewa skrzydła, niekiedy tylko ledwie chodzi. Jest ciekawa, inna, oryginalna.

„Miłość to jest egoizm we dwoje. Ty jesteś częścią mnie, a ja jestem częścią ciebie – bardzo wyraźnie widać to u ludzi naprawdę zakochanych.” (s.55-56)

Czy „Mężczyźnie wolą blondynki”, czy istnieje „Idealny partner”, czym są „Małżeństwa z rozsądku”, czy „Romantyczność” jeszcze w modzie, albo „Czy można zgłupieć z miłości” to tylko wybrane tytuły rozdziałów i hasła z książki, którą Wam polecam. Jak widziecie miłość przybiera tu wiele twarzy i do tych wielu twarzy jest adresowana. Jest dobrym źródłem dla każdego kto szuka odpowiedzi i stawia pytania właśnie o miłość. Jest lekcją, która każdemu się przyda. Każdemu, bo każdy stworzony jest do miłości. Jest jej wiele, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

Poza tym tę książkę warto zabrać ze sobą na wakacje, na weekend, czytać przed i po randce. Na wakacjach objawi różne oblicza miłości, na sobotę jest dobra do wspólnej porannej kawy czy herbaty, przed randką (w zależności od rozdziału) w odpowiedni wprowadzi nastrój, a po randce (to zależy już jak pójdzie) i dla siebie znajdzie adekwatny fragment. Dla każdego, coś innego, zatem do miłości bo ona niejedno ma imię.

„Nawiasem mówiąc, w nieopublikowanych jeszcze badaniach z udziałem dorosłych Polaków wykryliśmy, że jest jedna osoba, o której człowiek myśli jeszcze lepiej niż o sobie. – Matka? – Nie. Żona. – Naprawdę? Ale już żony o mężach nie myślą, że ci są lepsi od nich.” (s.68)

Zapraszam z uśmiechem do lektury, który idealnie wpasowuje się w maj zakochanych i w pozostałe jedenaście miesięcy w roku. Jest miłosnym romansem, który polecam zakochanym i tym co do zakochania jeszcze daleko.

Ja, zakochana żona w BB, znalazłam swoją wielką miłość. Powodzenia zatem i Wy, szukajcie, aż znajdziecie. Musiałam pokonać 3445 km aby znaleźć tę idealną, ale jak widać warto było! „… A z nich największa jest miłość.” 1 Kor 13,13 Powodzenia!

Dziękuję za egzemplarze i nagrody konkursowe Wydawnictwu GWP

Tagi:, ,